Morze

Żeby nie złapać wilka

Pamiętacie te stare poczciwe materace? Pompowane „doustnie”, najczęściej jednoczęściowe, pofałdowane, z pompowanym wezgłówkiem. Były szalenie niewygodne, schodziło z nich powietrze, ale były też multi-funkcjonalne. Można je było zrzucić na wodę i popływać. Co bogatsi mieli dwuosobowe. Wraz z rozwojem kapitalizmu do Polski wjechały lżejsze sposoby ruchomego wypoczynku. Pierwsze karimaty były w dalszym ciągu ciężkie, twarde i słabo izolowały. Ale postęp zrobił swoje i już niedługo pojawiło się mnóstwo coraz to lepszych, coraz to wymyślniejszych. Dziś są ultralekkie, samopompujące (!), świetnie izolujące. Kompaktowe i zminiaturyzowane. Podzielone nie tylko ze względu na swe właściwości, ale i na docelowe użytkowanie.

Zobacz więcej

Żeglujże Żeglarzu

Zdradziecka to dyscyplina. Początkowe rozpoznanie z naturą. Szepczący Ci do ucha ciepły wiatr, rozpędzający się i szalejący we włosach, opływający Cię. Potęga na wyciągnięcie ręki. Żywioł Ci się oddaje, pozwala się sterować. Cena jest wysoka. To uzależniające uczucie spełnienia, wolności. Rzeczywisty oddech pełną piersią. Hals, ułożenie i zaraz już łapiemy pełny wiatr. I tniemy tę kipiel z bananem na twarzy.

Każdego to może złapać. Nie ma reguły. Mnie zachwyciło jeszcze w ogólniaku, a znam takich, co musieli swoje odczekać i bakcyla złapali dopiero po czterdziestce. No i może być kosztowne. Ale wszystko zależy od nastawienia. Nie trzeba przecież od razu kupować jachtu.

Zobacz więcej

Przejażdżka po wodzie na oponie

Nie oponuj! Wskocz na oponę, będąc nad morzem. To doskonała zabawa. Mkniesz na dmuchanym kole z oszałamiającą prędkością, ciągnięty przez motorówkę. Oprócz silnika maszyny rozbrzmiewają krzyki i piski radości. Emocjonująca przygoda pośród bryzgającej zewsząd wody pozostanie w pamięci na długo… Kilkanaście elektryzujących minut sprawi, że kiedy już szalony rejs dobiegnie końca, pasażer opony stanie mokrymi, drżącymi z ekscytacji stopami na gorącym piasku, ogarnie go eksplozja euforii, a adrenalina jeszcze dłuuugo będzie się utrzymywać na wysokim poziomie. 

Kupisz w: Wyjątkowy prezent

Cena: 59 zł

Córka marynarza

Paski powracają w modzie raz na jakiś czas. W tym sezonie jest to trend niezwykle silny, trzymający się co prawda od zeszłej wiosny, lecz ciągle obecny w kolekcjach projektantów oraz propozycjach sieciówek na nadchodzący sezon wiosna/lato.

Styl marynarski (obok stylu safari) modny jest praktycznie zawsze. To tzw. "must have" każdej  modnej kobiety. Dlatego warto zainwestować w biało-niebieskie, czy też biało-czerwone ubrania czy dodatki. Taki strój świetnie prezentuje się ze złotą, dużą i wyraźną biżuterią.

Zobacz więcej

Wyprawa w tropiki

Zima nie odpuszcza. Mróz ciągle trzyma, mimo, że w kwiaciarniach widać już pierwsze oznaki wiosny: żonkile. Jednak nawet one jakieś takie przemarznięte i krótkokwitnące. Ich żółty kolor jest moim osobistym kolorem nadziei, nadziei na wiosnę.

Niektórym jednak zawsze tęskno do lata. Z trudem znoszą jesienno-zimowe chłody, a ich serce zaczyna bić szybciej w temperaturze +20stC. Wszystkim ciepłolubnym polecam tropiki. Bali, Dominikana, Wyspy Kanaryjskie… i już oczyma wyobraźni widzimy krystalicznie czystą wodę, bielutki piasek i leżaki pod palmami. Na samą myśl o tym robi się błogo… Tylko, by z hotelowego balkonu ujrzeć realnie takie widoki, potrzebna jest konkretna sumka. Nie należy też zapomnieć o kosztach związanych ze szczepieniami, które należy wykonać przed wyjazdem, by pamiątką z wakacji nie okazała się malaria czy inna cholera. Nie każdego stać na taką wycieczkę i nie każdy może sobie pozwolić na minimum 5 dniu urlopu.

Płacić za wyprawę w egzotyczne miejsce nie trzeba słono. Wszystko zależy od obranego przez nas kierunku podróży. Taniej, a równie miło może być w Niemczech! Tak, to nie lapsus językowy ani żadna pomyłka. Nasi zachodni sąsiedzi mają swoje lasy deszczowe w Tropical Islands.

To niezwykłe miejsce znajduje się w miejscowości Krausnick pod Berlinem. Z Polski to przysłowiowy "rzut beretem".

"Odkryjcie świat tropików na 66 000 metrach kwadratowych (które odpowiadają powierzchni 8 boisk do piłki nożnej). W Tropical Islands czeka na Was temperatura 26 stopni, największy Las Tropikalny świata pod dachem, największa w Europie egzotyczna Strefa Saun, Morze Południowe z piaszczystą plażą o długości 200 metrów i wiele innych atrakcji. Tropical Islands są otwarte przez cały rok, przez całą dobę."-brzmi zachęcająco? Dodajcie do tego możliwość "zwiedzania" wyspy balonem, najwyższą w Niemczech zjeżdżalnię wodną oraz niezwykle bogatą florę i faunę (m.in. ponad 50.000 gatunków drzew i krzewów, żółwie wodne, bażanty, pawie i cała gama kolorowych rybek).

Na miejscu można oczywiście dobrze zjeść, do wyboru jest kilka restauracji. Wiele atrakcji jest przewidzianych specjalnie dla dzieci, m.in. klub Tropino, w którym są "tory kartingowe, i obiekt do wspinaczki, i rowery wodne, a nawet trampolina! Można się ścigać samochodzikami, wspinać, zostać kapitanem na pełnym morzu albo po prostu do woli sobie poskakać."

Wyprawa do podberlińskich tropików nie musi być jednodniowa. Jest możliwość wykupienia noclegu o różnym standardzie: od namiotu na skraju lasu tropikalnego począwszy, po luksusowe apartamenty czy hotele.

Gdzie: www.tropical-islands.de (strona dostępna jest również w języku polskim)

Ile: ok 35 EUR/os. dorosła