Praca zawodowa

5 termicznych kubków dla zabieganego faceta

Nie zawsze to kumałem. Widok dziewczyny pędzącej przez miasto z kubkiem termicznym w ręce był dla mnie kompletnie bezsensu. "Gdzie ona leci i po co jej ta kawa? Niech się napije spokojnie w domu, zamiast biec z czymś, co tylko z grubsza przypomina profesjonalny termos. Przecież to wszystko jej wystygnie". Życie szybko mnie nauczyło. Sam niedługo później zacząłem pierwszą pracę i słowo "spóźnienie" nabrało zupełnie nowego znaczenia. Zrozumiałem, że kawa w ręce to namiastka tego, na co zwyczajnie nie ma okazji w domu zdążyć. A tak, jadąc komunikacją miejską otworzy się kubek i we względnym spokoju wypije rozgrzewający napój.

Wydawało mi się też, że to niezły lans. Wiecie – Starbucks i łuchuchu "się-wożę-się". Dziś wiem, że to zwykły pragmatyzm. Ot, urwana chwila z porannym napojem.

Zobacz więcej

Kalendarze i notatniki Moleskine

W dzisiejszym świecie powszechnej cyfryzacji jesteśmy cały czas rozpieszczani. Wynalazcy oferują nam kolejne nowe rozwiązania. Prezentują przedmioty coraz to lepiej zunifikowane, jeszcze bardziej uniwersalne. Kalendarz z rozbudowanym organizerem znajdziemy już w niemal każdym telefonie. Przypomni to to o spotkaniu, poinformuje, że coś mieliśmy zrobić. Jest to prosta ułatwiająca życie funkcjonalność. Zdarzyć się jednak może, że nasze życie prowadzić będzie przez niekończącą się liczbę wydarzeń, na które zwyczajnie nie możemy się spóźnić. Gdzie terminowość będzie ważniejsza niż cokolwiek innego, a przelatujące w pośpiechu myśli droższe niż złoto. Jeśli nasze życie takie właśnie jest, jeśli jesteśmy wycyrklowani niemal co do sekundy, wówczas zwyczajny telefoniczny kalendarz nie sprawdzi się. Niech się zdarzy nieszczęście i bateria się wyczerpie – co wówczas? Z pomocą przychodzi nam firma Moleskine i jej legendarne kalendarze.

Zobacz więcej

Podstawki chłodzące pod laptopy

O laptopach generalnie nie można powiedzieć złego słowa. Są oczywiście modele lepsze i gorsze, ale generalnie sama konstrukcja jest jednym z lepszych rozwiązań. Mobilne studio, miejsce pracy, a od jakiegoś już czasu kombajny multimedialne często nie odbiegają możliwościami od stacjonarnych modeli. Mogą udźwignąć naprawdę wiele, ale najczęściej kosztem baterii i komfortu użytkowania. Prze komfort użytkowania rozumiem przegrzewanie się, co niewątpliwie jest jedną z największych zmor naszych przenośnych komputerów. Obarczone ogromną pracą, mielące niemal do granic możliwości nieskończone ilości danych informują nas o swoich ograniczeniach właśnie podwyższoną temperaturą. Pół biedy, jeśli dzieje się to na biurku u przez krótki okres czasu. Co, jeśli ciśniemy go tak przez cały czas i postanowimy przenieść go na nasze kolana?    

Zobacz więcej

Prezent na Dzień Nauczyciela

Wielkimi krokami zbliża się Dzień Nauczyciela. 14 października to cudowna data. Dosłownie. W szkołach dzieją się wtedy cuda. Nawet belfrowie, którzy przez resztę roku szkolnego przypominają zachowaniem przerażającego Belfegora wprost z czeluści piekieł, łagodnieją w dniu swego święta i pokazują ludzkie, bardziej przyjazne oblicze. Rozanieleni, dziękują SuperMEN-owi za to, że czasami daje im podwyżki, zapominają o trudach pracy, a nawet niekiedy przypominają sobie o swoim powołaniu do dbania o należyte przekazywanie wiedzy i wychowywanie dzieci i młodzieży.

Niestety, nic nie trwa wiecznie… Święto się kończy, a następne dni przynoszą powrót do przyziemności. – Było miło, ale się skończyło – mówią nauczyciele, stawiając kolejne „jedynki”. A gdyby tak użyć czarodziejskiej różdżki, która sprawiłaby, że belfer będzie znacznie częściej tak miły, jak 14 października?

Udobruchaj nauczyciela! Podaruj mu w dniu jego święta eleganckie pióro. Nie jakiegoś Parkera, którego ma wiele osób. Postaw na coś bardziej wysublimowanego. Proponuję pióro wieczne Sheaffer w kolorze niebieskiego marmuru, efektownie błyszczącego i wpływającego swym błękitem kojąco na nauczycielskie oczy i umysł. Akrylowy korpus, chromowana skuwka, stalówka z nierdzewnej stali, gustowne etui… Shaeffer to bez wątpienia jedna z najlepszych na świecie marek artykułów piśmienniczych.

Pióro kosztuje 164 zł. Jeśli zrzucicie się całą klasą na ten prezent, to wystarczy, że każdy da zaledwie parę złotych. Zakładając, że klasy składają się z ok. 20-30 uczniów, to w tym przypadku każdy uczeń przeznaczy na uszczęśliwienie nauczyciela kwotę w granicach 5,50 – 8 zł. Niedużo, prawda? A ile zysków może przynieść ta inwestycja… Kiedy nauczyciel dostanie pióro, poczuje w sobie moc przyjemności. Wdzięczny za tak piękny i praktyczny dar, który doda mu splendoru i znacząco poprawi samopoczucie w szkole, spojrzy na uczniów przychylniejszym okiem. Kto wie, być może nawet się uśmiechnie…

A wręczając pióro, można powiedzieć żartem, że zostało stworzone do stawiania samych „piątek”. I biada temu, kto ośmieli się wykonać inny ruch ręką…

Kupisz w: Pentos

Cena: 164 zł

Męska kosmetyczka – nie tylko pedicure

Czasem nie zdajemy sobie sprawy, jak dużo wozimy ze sobą szpargałów. Tak – my – mężczyźni. I nie chodzi mi tylko o ciuchy. Kosmetyki stały się nieodzownym elementem naszej toalety. Kiedyś tylko „Biały Jeleń” i „Wars”, dziś żel z mikrogranulkami, antyperspirant i kremy. Porobiło się tego. Najczęściej o ilości dodatków przypominamy sobie na ostatnią chwilę. Samochód już niemal rozgrzany, godzina „W” tuż tuż a my nagle widzimy, że nie ma do czego spakować szczoteczki do zębów. Jest wyjście awaryjne – od czego reklamówki z biedrony. Ale żeby nie zrobić sobie wstydu i jakoś zabłysnąć przed płcią przeciwną wypadałoby znaleźć gustowny pakunek na nasze twarzowe ingrediencja.

Zobacz więcej