Nie zawsze to kumałem. Widok dziewczyny pędzącej przez miasto z kubkiem termicznym w ręce był dla mnie kompletnie bezsensu. "Gdzie ona leci i po co jej ta kawa? Niech się napije spokojnie w domu, zamiast biec z czymś, co tylko z grubsza przypomina profesjonalny termos. Przecież to wszystko jej wystygnie". Życie szybko mnie nauczyło. Sam niedługo później zacząłem pierwszą pracę i słowo "spóźnienie" nabrało zupełnie nowego znaczenia. Zrozumiałem, że kawa w ręce to namiastka tego, na co zwyczajnie nie ma okazji w domu zdążyć. A tak, jadąc komunikacją miejską otworzy się kubek i we względnym spokoju wypije rozgrzewający napój.

Wydawało mi się też, że to niezły lans. Wiecie – Starbucks i łuchuchu "się-wożę-się". Dziś wiem, że to zwykły pragmatyzm. Ot, urwana chwila z porannym napojem.

Stanley Outdoor – szczelnie zakręcany stalowy kubek termiczny – izolacja próżniowa, podwójne stalowe ścianki. Solidna struktura. Szczelny – żeby się napić, należy go odkręcić. W zestawie karabińczyk. Ciepło trzyma przez około 4h.

Ile: 139,90zł

Aladdin Fiona – podróżny kubek termiczny z zabezpieczeniem silikonowym i szczelnie zamykaną pokrywą. Izolacja jest w tym wypadku plastikowa. Pić można z klapki, właśnie zabezpieczonej silikonem. Duży uchwyt, o popularnym rozmiarze.

Ile: 59,90zł

Alladin Aveo – tutaj stalowe ścianki. Typowo samochodowy. Zamykana pokrywka.

Ile: 69,90zł

Wszystkie pomieszczą 0,47l i można je dostać w: fide.pl

Steelworks Thermo Mug – z wysokie jakości stali 18/8. Funkcjonalne otwarcie, dobrze izoluje. Zmieści się do niego 0,5l płynów.

Ile: 106,60zł

Gdzie: kalluka.pl

Peak – najprostszy z tej piątki. Plastikowa izolacja i mały rozmiar: 0,3l. Funkcjonalne wieczko i "samochodowa" średnica.

Ile: 37zł

Gdzie: panprezent.pl

Artykuły podobne